piątek, 8 maja 2015
od Luny
-kim jesteś? - spytałam
< ktoś?>
czwartek, 7 maja 2015
Od Asky do Marshal'a
-Ja wiem!Krzyknąl Ragi.Zaśmiałam się.
-No to Mellody popatrzy a Ragi spróbuję.Powiedział Marshal.Pokazał Ragiemu zające.Ragi skradał sięi skradał a Mellody oglądałą go.Rzuciłsięna zająca i wbił swoje kły w jego kark (czy króliki mają kark?Hmm........ chyba tak xd)
-Brawo!Krzyknęłam a Ragi przyszedł dumny z zajęcem w pysku.Mellody patrzyła na niego wraz z Marshal'em.Po chwili uśmiechneli się.
<Marshal?JEJ UDAŁO SIĘ XD>
środa, 6 maja 2015
Od Marshal'a cd Asky
Co jakiś czas spoglądałem na otoczenie, musiałem chronić rodzinę.
Maluchy wesoło brykały, a Asky ich pilnowała.
Poczułem zapach zająca.
Zwruciłem się do małych.
-Może sprubujecie zapolować ? Hmmm ?
<Moja rodzinko ?>
wtorek, 5 maja 2015
Od Asky do Marshal'a
-To nic takiego.Poweidział.Popatrzyłam na niego stanowczo a po chwili się uśmiechnęłam.
-To co teraz robimy?Zapytałam.
-Chodźmy znów na spacer.Zaśmiał sięMarshal.
-Dobra.Uśmiechnęłam się.Wyszliśmy z jaskni.Szliśmy polną dróżką ale oczywiście szczeniaki msiały zniknć nam z oczu.Poszukałam ich w kępie traw później wbirgłam w pole ale ich nigdzie niebyło.Zaniepokojona zaczęłam je wołać.
-Mellody!Rages!Krzyczałam.Po chwili Rades wyskoczył z pnia starego drzewa a Mellodi z wysokich traw.I podbiegli do nas.Popatrzyłąm na nich zła.
-No co?Zapytali.
-No nic.
<Marshal?>
poniedziałek, 4 maja 2015
Od Lassie do Raohael'a
- Będzie dobrze, spokojnie. - Uspokoiła mnie.
- Wiem Maja.
Ruszyłyśmy przed siebie, bardzo dużo zobaczyłam już tego pierwszego dnia...
CDN
Od Majki do Naro
Od Marshal'a cd Asky
Spojrzałem na nią. Miałem jakieś uczucie, że coś się stanie...
-Marshal ?? Co się dzieje ?!
-Chodźmy stąd...Szybko...
-Co się dzieje ?!-wystraszyła się.
-Mam złe przeczucia...
-Jak to ?!-zdziwiła się.
Nie odpowiedziałem tylko gestownie pogoniłem ją i maluchy.
Usłyszałem szczekanie za sobą. W naszą stronę biegły dwa czarne psy.
-Uciekajcie !-zawołałem.-Ja ich zatrzymam!
Asky złapała słabszego szczeniaka w pysk, a drugi biegł koło niej. Po chwili ich nie było.
Psy podeszły do mnie.
-Czego chciecie ?!-zawarczałem.
-Walki ! Nie pamiętasz ?! Królu ulicy ?!
-Dobrze pamiętam ! Wszędzie poznał bym wasze mordy !-powiedziałem cały czas warcząc. Były to dwa owczarki niemieckie mieszane z dobermanami Rot i Rut, kiedyś jako małe szczeniaki zostali wyrzuceni na ulicę i przygarnoł ich właściciel walk, który je wytresował co miało wpływ na ich wadę: wielką chęć do bujek. Gdy Cleo zginęła pod kołami przez dwa miesiące wałęsałem się po ulicy i stałem się jej królem, nikt mi nie podskoczył.
-To jak ?! Walczymy ?!-zapytał Rut.
-Ten stary kundel już nie pokona nas tak łatwo !-dodał Rot.
No tak... Kiedy ostatnio ich widziałem miałem jakieś trzy lata, a teraz mam 7 lat... Czyli oni mają jakieś 4 lata...
-No to na co czekacie ?!-szczeknołem.
Psy zaatakowały. Najpierw zajołem się słabszym Rut'em, co jakiś czas odpychając jego brata. Kiedy pies był wycieńczony, zaatakowałem Rota. Z nim było już trudniej. Jednak tego nie przewidziałem... Rut zdążył odpocząć i dwa psy zaatakowały z dwóch stron. Moje siły słabły, raptem z nikąt wyskoczył Raphi. Zaatakował Rot'a i po chwili pies zwiewał, potem pomugł mi z Rut'em. Psy uciekły.
-Dzięki synu...Nie jestem już taki sprawny jak dawniej...
-Dasz radę tato...-powiedział zachęcająco.
-Haha...Dobrze, dobrze... Ide do Asky...
Gdy weszłem do jaskini, Asky się wystraszyła.
-Co jest ?-zapytałem.
-Jesteś strasznie pogryziony !
-To nic wielkiego...-powiedziałem siadając obok niej.
<Asky ?>
niedziela, 3 maja 2015
Nowa suczka! Luna!
Od Asky do Marshal'a
-Podoba ci się jaskinia Raphi.Zapytałam.
-Bardzo.Poweidzał
-Chodźcie już nie będziemy przeszkadzać.Poweidzł Marshal.Szczeniaki posmutniały.
-Nie martwcie się.Poweidziłąm.Wyszliśy z jaskini.Szczeniaki pobiegły zwiedzać świat a my znowu zostaliśmy sami.
<Marshal?Brak wenci daj mi cole!!!!>
Od Gaji
-Nieźle polujesz jak na takiego niskiego pieska-zaśmiał się ktoś. Nie odwróciłam się tylko rzuciłam
-To że jestem mała, nie czyni mnie gorszą od ciebie-odwróciłam się.
Ktoś?
Od Marshal'a cd Asky
Suczka zaczeła się śmiać i ja również.
-Dobra... Chodźmy do jaskini bo nam zjedzą sarenę...-powiedziałem.
Gdy wruciliśmy z jaskini wyszedł duży pies.
-Rapshal ! Jesteś już gotowy by zamieszkać i polować sam... Moje gratulacje...
-Dziękuję tato...-powiedział i się do mnie przytulił, po czym pobiegł do swojej jaskini.
Spojrzałem na pozostałe maluchy.
-Ale nas odwiedzi ?-zapytała Mellody.
-Tak, tak...jak zjecie to możecie iść go odwiedzić...-powiedziała Asky.
-Już zjedliśmy ! To lecimy !-krzykneły w tym samym czasie, a my się zaśmialiśmy.
Położyłem się na ziemi i spojrzałem na niedojedzoną sarnę.
-Jedź pierwsza...-powiedziałem.
Suczka zjadła swoją część, a ja dojadłem resztki.
Gdy skończyłem, zaproponowałem:
-Może pujdziemy odwiedzić Rapshal'a ? Zobaczymy co nasze dzikusy tam wyprawiają...
<Asky?>
piątek, 1 maja 2015
Od Ailee Do Choco
-Całkiem spoko-odpowiedział pies.
-Mam dla ciebie wiadomość-zaczęłam.
-Jaką?-spytał zaciekawiony pies.
-Jestem w ciąży!-krzyknęłam uradowana.
Pies przytulił mnie i pocałował. Byłam szczęśliwa, że nasza rodzina się powiększy.
-Ile ich będzie?-dopytywał się Choco.
-4-odpowiedziałam.
-Tak dużo!?-zdziwił się.
Choco? Wenus Brakus
