niedziela, 19 kwietnia 2015

Od Asky do Marshal'a

-A jak by inaczej.Powiedziałam i uśmiechnęłam się.Wziąłam swój kawałek sarny i pięć minut nie mineło a już jej nie było.
-Masz wielki apetyt.Powiedział i dokączył swoją część.
-Dzięki ale też byłam głodna.Powiedziałam i oblizałam pysk z krwi.
-To dlaczego nie mówiłaś?Zapytał.
-No bo nie byłam wtedy taka głodna.Powiedziałam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz