-A jak by inaczej.Powiedziałam i uśmiechnęłam się.Wziąłam swój kawałek sarny i pięć minut nie mineło a już jej nie było.
-Masz wielki apetyt.Powiedział i dokączył swoją część.
-Dzięki ale też byłam głodna.Powiedziałam i oblizałam pysk z krwi.
-To dlaczego nie mówiłaś?Zapytał.
-No bo nie byłam wtedy taka głodna.Powiedziałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz