Spacerowałam po terenach sfory. Nie miałam nic lepszego do roboty. Nagle, coś poruszyło się w krzakach. Ustawiłam się w pozycji gotowej do walki. Po chwili zza krzaków wyszła suczka Owczarka Niemieckiego. Zawarczała. Popatrzyłam na nią z powagą i wyprostowałam się.
-Należysz do sfory?-spytałam.
-Tak-odpowiedziała suczka.
-W takim razie, nie jesteśmy wrogami. Hanami-powiedziałam i podałam jej łape.
-Asky-odpowiedziała.
Moja mina nadal nie zmieniała wyrazu. W tej sytuacji starałam się być poważna. Asky uśmiechnęła się.
Asky?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz