piątek, 24 kwietnia 2015

Od Hanami do Eternity

Spacerowałam jak zawsze po terenach sfory. Było cicho, i spokojnie. Nagle zaczęło mi burczeć w brzuchu. "Czas na polowanie"-na samą myśl, ślinka zaczęła mi cieknąć z pyszczka. Pobiegłam do lasu. Już po chwili poczułam zapach sarny. Szłam za tą niezwykłą wonią. Nagle ujrzałam na małej polance, dużą, tłustą sarne. Jadła sobie spokojnie trawke, nie zważając na to co się dzieje wokoło. Wspaniale, ta sarna to bardzo łatwy cel. Schowałam się w krzakach i czekałam na odpowiedni moment. Gdy sarna znalazła się wystarczająco blisko krzaków, wyskoczyłam z nich i wylądowałam na grzbiecie sarny. Przestraszone zwierze spanikowało i zaczęło się miotać na wszystkie strony. Po chwili jednak padło. Ucieszyłam się i zaczęłam jeść. Gdy skończyłam, poszłam nad jeziorko. Zaczęłam wpatrywać się w swoje odbicie, gdy nagle, obok swojego odbicia, zobaczyłam też odbicie innego psa. Spojrzałam w bok. Rzeczywiście, stał tam duży, masywny pies rasy Owczarek Szwajcarski.
-Witaj, jestem Hanami-zaczęłam rozmowe.
-Eternity-odpowiedział pies.
Eternity? :3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz