sobota, 25 kwietnia 2015

Od Lassie do Raphiego

Truchtem pobiegłam do domu.
- Trochę się spóźniłaś panno. - Uśmiechnęła się Majka. 
- Wiem, wiem... Przepraszam. - Uśmiechnęłam się i usiadłam do kolacji.
Potem położyłam się spać, rano obudził mnie Raphi.
- Co tak wcześnie? - Zapytałam i wyszłam.
- A tak jakoś. Idziemy na spacer? - Zapytał.
- Czemu nie.
<Raphi?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz