piątek, 24 kwietnia 2015

Od Majki do Naro

- Jasne! - Krzyknęłam.
Zaczęły się nasze zawody, starałam się jak najszybciej płynąć, lecz Naro mnie prześcignął.
- W wodzie nie masz ze mną żadnych szans! - Krzyknął.
- W wodzie nie... - Burknęłam.
Wyszliśmy na suchy ląd i wytrzepaliśmy się. Usiadłam na trawie i wpatrywałam się w jezioro.
- Często tu przychodzisz? - Zapytał mnie pies.
- Częściej niż myślisz. - Odpowiedziałam.
<Naro?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz