sobota, 18 kwietnia 2015

Od Asky do Marshal'a

Po kilku minutach wysuszyliśmy się i zeszliśmy na brzeg.
-Zgłodniałem.Powiedział.
-Idziemy na polowanie?Powiedziałam i wstałam.
-Jasne!Powiedział i razem pobiegliśmy na polane.Skradałam się do najbliższej sarny ale Marshal ją pierwszy złapał.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz