czwartek, 23 kwietnia 2015

Od Majki c.d Marshal'a

- Głodna jestem... - Szepnęła wychudzona mała.
Westchnęłam i zabrałam suczkę na łąkę. Tam chciałam coś upolować, jednak nie mogłam...
"Nie, nie, nie! Jak mam się zająć tą małą skoro nie mogę zadbać o wyżywienie?!" - Pomyślałam.
- Dobra, idź teraz za mną i bądź ostrożna. - Pokręciłam głową i zaczęłam truchtem zmierzać do drewnianej chatki.
Tam wyszedł starszy pan, wysunęłam małą pod jego nogi. Był on zachwycony nią.
- Jaki z ciebie śliczny szczeniak!
Wziął ją w ręce i pogłaskał. Wtedy wyszłam zza rogi i zamerdałam ogonem. Odłożył suczkę na ziemię i pogłaskał mnie. Zaszczekałam, ten poszedł do domu i przyniósł nam jedzenie.
- Shadow widzę że znalazłaś sobie małą towarzyszkę. - Zaśmiał się staruszek.
- Shadow? - Zdziwiła się młoda suczka.
- Tak, tak na mnie mówi nadał mi "drugie" imię. - Przekręciłam oczami.
- Ty będziesz... Aaah... Już wiem, piękna i olśniewająca Lassie. - Uśmiechnął się.
Popatrzałam na niego lekko zazdrosnym wzrokiem.
- Ty też jesteś piękna Shadow. - Pogłaskał mnie.
Gdy zjadłyśmy chwilę bawiłyśmy się na podwórzu mężczyzny potem polną drogą wracałyśmy do domu.
- Kim on w ogóle dla ciebie jest? - Zapytała mnie mała.
- To dla mnie człowiek o złotym sercu, zawsze daje mi jedzenie kiedy przyjdę, a ja mu czasem pomagam, lecz teraz coraz rzadziej tam przychodzę, nawet się do niego przywiązałam a on do mnie, nadał mi więc imię a ja postanowiłam w pełni na nie reagować. - Wytłumaczyłam.
- A ja nie mam imienia... - Zasmuciła się.
- Od teraz jesteś Lassie, piękna i olśniewająca jak to ujął staruszek. - Zaśmiałam się.
- No dziękuje bardzo.- Uśmiechnęła się.
- Jutro ci coś pokażę mała, ale do tego jeszcze czas.
- Będę zniecierpliwiona. - Odpowiedziała.
Gdy doszliśmy do jaskini suczka położyła się spać, ja w nocy wyszłam na dwór patrzeć na gwiazdy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz