Spojrzałem na nią najpierw ze smutkiem w oczach, puźniej z gniewem.
-A więc wypierdalaj !-warknołem.
-Rafi...
-Nie Rafi ! Raphael ! -szczeknołem i pobiegłem czym prędzej do domu. Nie chciałem jej widzieć. Czułem się źle... Bałem się, że ją stracę...
Położyłem się na swoim posłaniu. Asky i Marshal jeszcze nie wrucili z polowania i spaceru. Ojciec miał mi pokazać nową jamę, w której zamieszkam gdy dorosnę.
Spojrzałem w gwiazdy i cicho zawyłem.
-Jeśli tak ma być...niech będzie, ale proszę...uczyńcie mnie niewzruszonm na to !
Po godzinne zasnołem.
niedziela, 26 kwietnia 2015
Od Raphael'a cd Lassie
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz