-Dzięki.Powiedziałam i zaczęłam jeść na siłę.
-To co robimy.Zapytał.
-No sama nie wiem.Powiedziałam.
-Chodź pójdziemy na spacer.Zaproponował.
-Okey.I poszliśmy nad jezioro.Siedziałam i patrzyłąm w odbicie wodzie.Westchnęłam i w tym samym momęcie Marshal wepchnął mnie do wody.
-Marshal!Powiedziałam i zaczęłam się śmiać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz