-Och...przykro mi...-powiedziałem.-Mam nadzieje, że go spotkasz...
-Ja też mam taką nadzieję...
-Bądźmy dobrej myśli...
Chwile posiedziliśmy w ciszy. Raptem usłyszałem szczekanie. Pdwruciłem głowę i zobaczyłem Raphael'a pędzącego w naszą stronę.
-Co ty tu robisz ?-zapytałem.
-Szukałem Cię !-zawołał.
-Ale mówiłem, że przyjdę w nocy i rzebyś nie wychodził z jamy !-zawarczałem.
-Ale...nudziłem się...nie ma w tej Sforzę innych maluchów !-zapiszczał malec.
Warknołem tylko.
Asky była zaskoczona tą całą scenką.
-Raphi poznaj Asky, Asky to jest Raphael...-powiedziałem nadąsany.
-Twój syn ? Czy przybrany ?-zapytała.
-Nie, nie syn... Jak już to uczeń...-powiedziałem.
<Asky ?>
środa, 22 kwietnia 2015
Od Marshal'a cd Asky
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz