- Co tu robisz? - Zapytałem zimnym tonem.
- Siedzę i patrzę w siebie. - Odpowiedziała.
Przewróciłem oczami i zacząłem powoli pić wodę. Potem powoli, ale dumnie wszedłem na most i patrzyłem na niebo.
- A ty często tu przychodzisz? - Zapytała.
- Codziennie. - Powiedziałem krótko.
- I co tu robisz? Tak sobie siedzisz? - Zdziwiła się.
- Nie, rozmyślam apotem mam inne zajęcia. Chodzę na obchody sfory i spotkania z gangami.
<Hanami?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz