-Dobra Raphi idź już lepiej jest dosyć późno.Powiedział Marshal.
-Oki!A kiedy przyjdziesz?Zapytał maluch.
-Jak już wcześniej mówiłem w nocy.Powiedział.Szczeniak wesoło pobiegł do swoiei jaskini.
-Wiesz ja też muszę iść.Powiedziałammmmmmmmm.
-Okej do jutra!
-Pa!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!Powiedziałam i pobigłam do jaskini.
<Marshal?Ale z ciebie Wenus Brakus Pospolitus a i właśnie Wenus Brakus :< >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz