-Cześć.Powiedziałam i pocałowałam Marshala.
-Hej Asky!
-Gdzie Raphi?
-Wcześnie poszedł na łąkę do swojej koleżanki.Powiedział.
-Ok.Powiedziałam.
-Jesteś może głodna?Zapytał.
-No całkiem tak.Powiedziałam i uśmiechnełam się.Marshal podsunął mi królika.Zaczęłam jeść dołączył się też Marshal.
<Marshal?Asky umiera>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz