niedziela, 26 kwietnia 2015

Od Asky do Marshal'a

-Choć do jaskini.Powiedział.
-Dobra.Powiedziałam ale nie mogłam zrobić kroku.Po chwili
łapy zaczeły się trząść i padłam na ziemie.(Spokojnie Asky nie umiera XD)
-Asky!Krzyknął i zaniusł mnie do jaskini.Dalej co było to nie pamiętam :P.Obudziłam się w jaskini obok mnie był Marshal.Spał.Szturchnęłam go i się obudził.
-Asky!Powiedział i polizał mnie po pysku.
-Co się stało?Zapytałam.
-Em... nie ważne.Powiedział i uśmiechnął się.
-Ale ważne że się obudziłaś.Poweidział i przytulił mnie.
<Marshal?Asky nie umrze :P>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz