Siedziałam nad rzeką smutna.Ktoś się do mnie skradał słyszałam to i czułam.
-Wiem że tam jesteś.Powiedziałam smutna.
Pies podzszedł do mnie i usiadł.
-Jak ci na imię?-Zapytał
-Odejdz z tąd!-Warknęłam.
-Okey-Odpowidział i miał już iść ale mój głos go zatrzymał.
-To ty jesteś Marshal Samiec Alfa II?
-Tak a co?
-Nie już nic.
Marshal?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz