piątek, 10 kwietnia 2015

Od Nightmare Undiscovered - CD historii Naro

Ciągle miałam łeb spuszczony na dół. Nie wiedziałam co myśleć. Z jednej strony fajnie, że kogoś spotkałam, ale Kein (były przyjaciel Nightmare, umarł) to był dobry przyjaciel. Westchnęłam ciężko patrząc na swoje poranione łapy, nie ważne czemu.....
- Należysz do Sfory? - zapytałam cicho.
- Nie, a jest tu gdzieś sfora? - zdziwił się.
- Tak, chodź zaprowadzę cię do Alf. - poszłam bardzo wolnym krokiem.
- W ogóle.. Jak cię zwą? - dopytywał.
-  Nightmare Undiscovered, ale nie mów tak na mnie. - powiedziałam błagalnym tonem. - Mów Nightamre.
- Ja jestem Naro. - lekko się uśmiechnął oczekując tego samego. Zrobiłam to, ale prawie niezauważalnie. Po jakimś czasie ciszy doszliśmy do Alf. Przyjęli go i dalej poszliśmy pospacerować. Opowiedział mi trochę o swojej przeszłości. Wsłuchiwałam się dokładnie w każdy wyraz, ale głowę zakrzątała mi jedna myśl. Śmierć Kein'a.
- A ty? - zapytał, a ja wróciłam do normalności.
- Ale co ja? - zdziwiłam się.
- Powiedz coś o sobie. - przysiadł niedaleko strumyka. Z uśmiechem podeszłam tak blisko, że stykaliśmy się nosami. Po chwili jednak wepchnęłam go tam. Całe błoto z niego zlazło, a sierść była już ładnie ułożona.
- To teraz trzeba się wysuszyć.
- Teraz to trzeba ciebie wrzucić. - zaśmiał się i pobiegł za mną. Godzina biegania starczyło żeby wilk był suchutki. Zadyszani stanęliśmy pod drzewem, na krańcu lasu.
- Dobra... Powiem nie będę taka. - puściłam do niego oczko. - Miałam cieplutkie mieszkanko, z rodzicami spałam przy kominku. Ogólnie było super. Ale po roku się to skończyło.. Zostałam wywalona na śmietnik, wychowywały mnie wilki. Na szczęście w końcu od innych psów usłyszałam, że jest w pobliżu pewna sfora. Wędrowałam aż w końcu tu trafiłam, ale to nie koniec przykrych spraw. Umarł Kein. - zawiesiłam głos, bo łzy zaczęły spływać mi po polikach. Otarłam je i uśmiechnęłam się jak to niektórzy mówią? "Uroczo".
- Nie smuć się, przecież wiesz. On zawsze będzie przy tobie. - pocieszał mnie.
- Dzięki. W końcu ktoś mnie rozumie, a nie nie rozżala się nade mną. - on również posłał mi zniewalający uśmiech. Położyłam się i ziewnęłam cicho.
- Pozwolisz, że się zdrzemnę? - zaśmiałam się. - Całą noc nie spałam.
- Pewnie. Ja będziesz wyspana możemy się jeszcze przejść. - pokiwałam głową. Zamknęłam oczy i byłam już w krainie snów...

<<Naro? A ty, co robiłeś? xd>>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz