Był piękny zachód słońca.Lecz coś przerwało tą chwile.Z krzaków wyskoczył ten sam wilk co go spotkaliśmy.Odwróciłam się gwałtownie jak Chocolate.
-Uciekaj!Krzyknął do mnie Chocolate.Lecz ja uparta zostałam na miejscu i rzuciłam się na wilka.Wygrałam walkę.
-Nieźle się bijesz.Powiedział
-Dzięki.Powiedziałam i uśmiechnęłam się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz