-Co bym zrobił...-zamyśliłem się przez chwilę (dokładnie mineło 2 sekundy).- Wiesz co...cieszył bym się w pewnym sensie...i wdzięczny bym był...
-Co ?! Czemu ?-zdziwiła się.
-Wiesz...wieżę w życie po śmierci...i...ona, znaczy ta osoba...ona chciała bym ja żył...był bym jej wdzięczny za to...i cieszył bym się, że teraz ma o wiele lepiej...i nie musi żyć już na tym okrutnym świecie !
<Asky?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz