-Dzięki.Powiedziałam i uśiechnęłam się.
-Dzięki?Zapytał zdziwiony.
-Jak byłam mała nikt nie chciał spędzać ze mną czasu.Zawsze ktoś mówił ,,Muszę coś zrobić przyjdę później" ale nie przychodził.
-Spoko.Powiedział.
-Ty jesteś ......?Zaczął.
-Jestem Asky.Powiedziałam i popatrzyłam na niego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz