-Ale przy najmniej będziesz mogła ją zobaczyć.Pocieszył mnie.
Wstałam i zaczęłam węszyć.
-Co robisz?Zapytał.
-Em... czuję chyba ludzi.Powiedziałam.
-Ludzi?!
-Tak.Powiedziałam i zniknęłam za krzakami.
-No chodź.Bojisz się?Zapytałam.
-Nie.Wstał i poszedł za mną.Zobaczyliśmy namiot z palącym się ogniskiem.
-Tylko nikogo mi tu nie zabijaj znam cię.Powiedziałam i uśmiechnęłam się.
-Tylko nikogo mi tu nie zabijaj znam cię.Powiedziałam i uśmiechnęłam się.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz