Patrzyłam jeszcze chwilę na psa i w jednej chwili pomyślałam że nie warto z nim chyba gadać gdyż on próbuje się ode mnie "uwolnić". Postanowiłam że po prostu zacznę chodzić swoimi ścieżkami nie zważając na nikogo. Zmrużyłam oczy i krzyknęłam do niego
- Jak chcesz to ok! Dbaj o siebie!
Zawróciłam do jaskini zostawiając psa.
<Marshal?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz