Moje uszy nastroszyły się. Usłyszałem szelest liści. Ustawiłem się w pozycji do skoku i przez chwilę obserwowałem przybysza. Po chwili ktoś też mnie wyczuł. Postanowiłem nie czekać i skoczyłem na psa. Pies zaczął się rzucać, ale byłem większy i przygwoździłem go do ziemi. Wyszczerzyłem kły.
-Co robisz na terenach sfory Pack Of Little Devils?!-ryknąłem.
<Ktoś ?>
-Co robisz na terenach sfory Pack Of Little Devils?!-ryknąłem.
<Ktoś ?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz